Pierwsza (z dwóch) relacja z wycieczki na łącznicę Bydgoszcz Towarowa, która znajduje się na zachód od stacji Bydgoszcz Główna. Zdjęcia zrobione na początku kwietnia 2015. Na miejscu stały czołami do siebie dwa parowozy, których losy mają się w niedługim czasie zmienić. Na zdjęciach poniżej TY42-149, który według ostatnich doniesień prasowych ma trafić do muzeum kolei wąskotorowej w Wenecji koło Żnina. Dziwna sprawa, bo parowóz jest normalnotorowy i nie bardzo pasuje do wąskotorówki. Szkoda, że PKP nie dba o swoje zabytki. Zobaczcie tu historię tego parowozu. Niebawem część druga i zdjęcia parowozu TKp1-46.
Kolej z perspektywy samotnego pasażera.
Podróże niecodzienne scharakteryzowane niebywałym Pociągiem Do Kolei
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomnik. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 kwietnia 2015
środa, 23 lipca 2014
Oszpecony czy uratowany?
Ze swoją własnością każdy może robić co mu się tylko podoba. W zasadzie to nic mi do tego, że ktoś kupi Poloneza i przerobi go przy pomocy spawarki na Forda Mustanga. Albo z roweru w typie holenderskim zrobi "komunijnego górala". Święte prawo właściciela kupić ciekawy zabytkowy pojazd i zniszczyć go przy pomocy szlifierki kątowej, spawarki i farby w delikatnie mówiąc kiepskich kolorach. Jednak czy wpadlibyście na pomysł aby lokomotywę z lewej strony przerobic na taką po prawej? Zadanie według mnie co najmniej karkołomne i obarczone dużym ryzykiem niepowodzenia.
![]() | |
| zdjęcia z wiki |
Ale co z tego... Przecież Polak potrafi. Chyba właśnie w imię tej maksymy powstało cudo stojące przy restauracji/hotelu Dakota w podbydgoskiej miejscowości Osielsko. Oszpecony, źle pomalowany, pozbawiony charakterystycznych elementów, za to z wspawanymi niepasującymi detalami, parowóz tkt48-163 ucharakteryzowany na Union Pacific No. 119.
Czy taki zabieg to zbrodnia, grzech ciężki wymagający potępienia? Czy może jednak był to wybór a'la mniejsze zło? Coś jak amputacja na przykład. Bo w końcu lepiej żyć bez nogi niż umrzeć z powodu gangreny jakiejś. Patrząc na to w jakim stanie lokomotywa była w 2005 roku, jestem gotów wybaczyć włascicielowi, że co nieco jej amputował, coś dosztukował ale jednak na żyletki nie poszła... Szkoda tylko, że jak dla mnie wyszedł z tego niezły kicz.
Wszystkich zainteresowanych historią polskich parowozów zapraszam na stronę: http://tomi.holdys.pl/index2.php gdzie można znaleźć szczegółowe informacje o konkretnych egzemplarzach.
czwartek, 21 marca 2013
Parowóz na warszawskiej Ochocie
Jakiś czas temu na blogu prezentowany był parowóz z Białegostoku, pełniący funkcję składu barowego. Dziś zdjęcia podobnego eksponatu, który stoi przed warszawskim Technikum nr 7 na ul. Szczęśliwickiej 56.
Parowóz ten wyprodukowany został w 1917 w Düsseldorfie. Od 1945 roku w Polsce służył w Zarządzie Kolejek Leśnych (ZKL) w Hajnówce. W 1990 roku został przewieziony do Muzeum Kolejnictwa w Warszawie, a w 1992 ustawiony jako pomnik przed Technikum Kolejowym w Warszawie. Więcej szczegółów odnośnie tego egzemplarza tu: http://tomi.holdys.pl/index2.php?desc=on&par=tx1123.
Parowozy z serii HF tzw. Brigadelok to niemieckie konstrukcje przeznaczone dla wojskowych kolei wąskotorowych. Charakteryzowały się małą mocą (do 60 KM) a nacisk osi był znikomy, około 4 t – 39,2 kN. Oprócz tego maszyny te posiadały zdolność do jazdy po łuku o małym promieniu ok 18 m. Okupione to zostało dość skomplikowaną konstrukcją podwozia o czterech osiach napędnych (http://pl.wikipedia.org/wiki/HF_(parow%C3%B3z)).
poniedziałek, 11 marca 2013
TKp Śląsk w Płaszowie
Na stacji Kraków Płaszów przed budynkiem dworca stoi parowóz typu Śląsk. Jest to bardzo ciekawy egzemplarz, bo zanim doczekał się emerytury pracował m.in. w Hucie im. Lenina. Lokomotywy typu Śląsk produkowane były w latach 1950 - 1963 w Fabryce Lokomotyw w Chrzanowie. Były to ciężkie parowozy manewrowe, wykorzystywane do obsługi przyzakładowych bocznic.
Przy odrobinie sprawności w Płaszowie można wspiąć się po stopniach i zajrzeć jak wygląda wnętrze takiej maszyny. Jeśli jednak ktoś chciałby wiedzieć jak przebiega procedura uruchamiania tego parowozu, koniecznie musi obejrzeć załączony film. Jest to relacja z rozpalania parowozu Śląsk o numerach 4422 w skansenie w Pyskowicach.

Przy odrobinie sprawności w Płaszowie można wspiąć się po stopniach i zajrzeć jak wygląda wnętrze takiej maszyny. Jeśli jednak ktoś chciałby wiedzieć jak przebiega procedura uruchamiania tego parowozu, koniecznie musi obejrzeć załączony film. Jest to relacja z rozpalania parowozu Śląsk o numerach 4422 w skansenie w Pyskowicach.
piątek, 23 listopada 2012
Parowóz w Toruniu - TKh Ferrum
Złoty wiek pary, kolej ma już za sobą. Po tym okresie pozostało trochę wspomnień i pamiątek. Niektóre z nich w postaci pomników techniki zdobią dworce i stacje. Najbardziej oko cieszą dobrze zachowane parowozy. Ich charakterystyczne kształty jednoznacznie kojarzą się z koleją. Na stacji Toruń Główny, miłośnicy dawnej techniki podziwiać mogą parowóz TKh49 (Tkh Ferrum). Ta niewielka maszyna (o masie poniżej 45 ton) produkowana była w latach 1948 - 1961 w Fabryce Lokomotyw Fablok w Chrzanowie. Zachowany do dziś, sprawny egzemplarz tej lokomotywy można podziwiać w skansenie taboru kolejowego w Chabówce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















